Podróżniczek
Strona główna

 

Aktualności
Drużyna
Galeria zdjęć
Kontakty
Śpiewnik
Grupy specjalnościowe
Informacje o naborze
Wiedza harcerska

 

 




FORUM DRUŻYNY







Jesteś osobą na stronie



Wszelkie uwagi dotyczące strony proszę kierować pod adres e-mail lub gg !

11_sds_exodus@wp.pl

2739188



Szukaj na stronie:

XVI Marsz Szlakiem Bojowym 33 Pułku Strzelców Kurpiowskich

"Kto nie maszeruje, Ten ginie !"

2011-05-18
Artykuł był czytany: 3156 razy


XVI Marsz dla niektórych rozpoczął się bardzo wczesnym rankiem, jak podają niektórzy uczestnicy i organizatorzy o godz. 3 w Łomży i o godz. 4 w Białymstoku padało. Uczestnicy spotkali się na Placu Jana Pawła II 30 kwietnia 2011 o godzinie 8. Stawiła się 11 SDS „Exodus”, trochę „Awangardy”, nieprzypadkowi niezrzeszeni, najjaśniejsza i najcudowniejsza kadra oaz Mafia Geriatryczna ( Emeryci i Renciści ).

Podzieleni na patrole wyruszyliśmy do wyznaczonych punktów. Na trasie odbyliśmy przeszkolenie dotyczące puszki surviwalowej, zajęcia teoretyczne i praktyczne z alpinistyki oraz podstawy maskowania i kamuflażu w lesie. Zmęczeni i głodni dotarliśmy do Podgórza, gdzie chciałoby się napisać, że czekał na nas ciepły obiad. Tak się jednak nie stało. Obiad był. Później. Znacznie później. W czasie kiedy obiad „gotował się” mieliśmy zajęcia z musztry. Kiedy tak głodni i zmęczeni ostatkami sił trenowaliśmy w pocie czoła padło z ust oboźnego upragnione i wyczekiwane „Przygotowanie do obiadu czas 5 minut !!!”. Smaczny i pożywny posiłek ( czyt. makaron z sosem i kiełbasą ) pokrzepił nas i dodał siły do dalszego działania. Po chwili poobiedniego wytchnienia naszedł czas na wieczornicę. Kaciupaprinki przygotowały w oparciu o materiały, które dostaliśmy wieczornicę o początkach 33 Pułku Piechoty Strzelców Kurpiowskich. Po krótkim referacie nadszedł czas na podsumowanie dnia! Każdy z uczestników miał możliwość wypowiedzenia się na temat marszowych wydarzeń. Szczególne emocje wzbudzały komentarze Kaminiaka i jego światopogląd. Noc minęła prawie spokojnie, na służbie w ciszy.

Kolejny dzień zaczął się dźwiękiem dawno wyczekiwanego gwizdka kochanego oboźnego. Szybkie ogarnianie siebie, szkoły i czego tylko się dało. Wymarsz! Planowana trasa miała być dłuższa i cięższa. Kadra zamówiła złą pogodę ... wróć kadra nigdy nie robi nic źle, ktoś na górze zbyt dosadnie zrozumiał jak nisko budżetowa miała być impreza. Dotarliśmy na pierwszy punkt lekko wilgotni. Ćwiczyliśmy taktykę zieloną. Następny punkt jak i punktowy zostali pochłonięci przez zmąconą wodę na przystanku to też uniemożliwiło nam dotarcie do celu jakim był Nowy Młyn. Sms o treści ,, Wracamy. Nocujemy w Podgórzu” był dla nas zbawieniem. Przemoknięci do suchej nitki niekoniecznie na własnych nogach wróciliśmy do szkoły w Podgórzu. Szkolny korytarz zamienił się w marszową suszarnię. W tym momencie ukazała się prawdziwa przyjaźń i pomoc bliźnim. Na holu było można rozpoznać swoje suche skarpetki na czyichś mokrych nogach. Dwie istoty a w zasadzie trzy uniknęły deszczu i uratowały ludzkość suchymi koszulkami. W czasie gdy Klaudia doskonaliła swoje umiejętności kulinarne my mieliśmy zajęcia programowe. Autorzy artykułu nie potrafią powiedzieć czego dotyczyły zajęcia gdyż jeden był w kuchni a drugi walczył o życie w pożyczonych spodniach, skarpetkach i śpiworze. Aczkolwiek doszły nas słuchy że były to zajęcia z: czerwonej taktyki, szyfrów, turystycznej wodoodporności i terenoznawstwa. W tak zwanym międzyczasie odbywały się zabawy i odwiedziny: były drużynowy 11 Rafał Kenigsman z bratem Mariuszem i druhem Jakubem Piotrowskim oraz dwie reprezentantki drużyny z Moniek. Po intensywnym dniu pełnym nieoczekiwanych zwrotów akcji usiedliśmy przy wspólnym marszowym stole i wyśpiewaliśmy ,, Smacznego” po czym zaczęliśmy ucztę w postaci makaronu z sosem i kiełbaskami. Po odpoczynku spotkaliśmy się na wieczornicy. Wygłoszona została druga część materiałów o 33 Pułku, a także tradycyjne podsumowanie dnia. Dzień zakończył się mafią. Pozdrowienia dla Adacha który miał białą kartkę. Tejże to nocy nasi dzielni komandosi nie zauważenie wymknęli się i zabili Bin Ladena.

Po krótkim śnie szybkie ogarnianko i wymarsz w dzień który zapowiadał się lepiej niż miniony. Dotarliśmy do pierwszego punktu i wszystko było by dobrze gdyby Szymon nie zapomniał spodni od OP ;) Na kolejnym punkcie ćwiczyliśmy czerwoną i zieloną taktykę. Na polu chwały poległa Paulina M. Kilka sklepów i kaw później dotarliśmy na Plac Niepodległości gdzie czekał na nas Gromek. Kilka komend nie zawsze udanych już za nami. Czas ruszać dalej. Cel Strzelnica na Forcie III. Szybkie zakwaterowanie chwila czasu na zmianę skarpetek by odbyć szkolenie strzeleckie. Dla niektórych pierwszy raz okazał się przyjemny. Czas oczekiwania na obiad umiliły piosenki i integracja w parterze. Nikt nie spodziewał się jak wykwintne danie zostanie nam zaserwowanie. Nikt nie śmiał się domyślać iż będzie to makaron z sosem i kiełbaskami. To nie zwykłe jak kadra potrafiła zaskoczyć nas różnorodnością potraw. Dzień tradycyjnie zakończył się wieczornicą na której gośćmi byli Mariusz Kenigsman i Jakub Piotrowski . To już ostatni wieczór na którym mogliśmy posłuchać o naszym patroni,e a także wymienić się przeżyciami podczas marszu i nie tylko. Nadszedł czas na sen. Wszyscy słodko ułożyli się w śpiworkach i zasnęli.

Ostatnia noc marszu okazała się szczególna dla:

dh. Anety Jasiek
dh.Martyny Opońskiej
dh Damiana Cichockiego

którzy zakończyli okres rekrucki i którym został przyznany I stopień wtajemniczenia, a także dla:

dh Szymona Romanowskiego
dh Adama Chojnowskiego

którzy złożyli Przyrzeczenie Harcerskie.

W szeregi drużyny został przyjęty i uhonorowany trzema stopniami wtajemniczenia jako członek honorowy phm. Tomasz Dukowicz.

Ognisko obrzędowe zakończyło się gratulacjami i życzeniami. Wszyscy zmęczeni wróciliśmy do miejsca noclegu. Większość uczestników poszła spać. Marsz zakończył się wczesnym rankiem. Szczęśliwi aczkolwiek zmęczeni wyruszyliśmy na uroczystości związane z obchodami rocznicy Konstytucji 3 maja.

Nadszedł czas na podziękowania!

Dziękujemy:

- emerytom i rencistom za to że okazali się normalnymi ludźmi i zgodzili się zaopiekować nami i wcale nie mieli stać na punktach
- kadrze za zorganizowanie XVI MSB
- Piterowi i Maziemu za zlikwidowanie Osamy przedostatniej nocy
- Gromkowi i Kaminiakowi za makaron i innowacyjne metody mieszania go
- Klaudii za to, że z każdym makaronem staje się coraz lepsza w swoim fachu
- Maziemu i Izie za wsparcie duchowe (bez, którego makaron w ogóle by się nie udał)
- Szymonowi za zgubienie spodni od OP
- Paulinie K za upór i wytrwałość
- Dużemu Żółwikowi za pojawienie się, lekcję współpracy oraz zajęcia linowe
- Michałowi i Góralowi za przygrywanie
- Kaminiakowi za to, że był zboczonym rybakiem
- Milllerowi za to, że ma swoje księżniczki tam gdzie ma.
- Szymonowi za naukę pakowania plecaka

Artykuł napisały: Klaudia i Iza




= M =

Drukuj

 

 

 

nie, 29 stycznia 2012
Imieniny obchodzą dziś:
Franciszek Salezy, Gilda, Hanna, Walerian, Waleriana, Waleriusz, Zdzisław,










P O L E C A M Y


Regionalny Portal Internetowy


Strona Związku Harcerstwa Polskiego


Strona Hufca Nadnarwiańskiego
w Łomży




KLIKNIJ W BANER



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


£om¿yñska Toplista WWW


RSH Ranking Stron Harcerskich

Najlepsze Banery Harcerskie

Ranking Stron Harcerskich GROTA


11 SDS EXODUS


Wykonanie strony SPEEDi

Guziec, mieszkaniec miasta Stawiski
Łomża, Piękna okolica, odpoczynek
körben, kisten, spankörben, erdbeeren, erdbeerenplantage, spargel
Biebrza, zdjęcia, fotografia